Rozdział 227

Na te słowa oczy Haydna aż rozbłysły, a on od razu odwrócił się w stronę Alice z oczekiwaniem.

Dać na urodziny tak tani prezent? No, to się naprawdę ciężko przełykało.

Alice przybrała niewinną minkę.

– Drugi prezent? Nie ma żadnego. Tato, serio sugerujesz, że mój prezent jest za słaby? Co, wolis...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie