Rozdział 228

Skoro Samuel był nadziany, to nawet jeśli nie uda mu się wyciągnąć kasy od Alice, to wystarczy się do niego przymilić i skubnąć go w inny sposób – efekt ten sam.

Z tą myślą Jett od razu pognał, żeby przywitać Samuela jak starego kumpla.

– Samuel, dotarłeś! Trzeba było dać znać wcześniej, to tata ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie