Rozdział 251

Słysząc taką prośbę ze strony Willie’ego, brwi Alice lekko się zmarszczyły i od razu ucięła temat:

– Przykro mi, ale nie ma takiej opcji.

W domu czekał na nią przecież zazdrosny Samuel. Gdyby zobaczył, że przyprowadza Willie’ego, to by po prostu dostał szału.

Poza tym to było jej i Samuela mieszka...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie