rozdział 119 Żal całej paczki

Perspektywa Lyry

Atak wampirów trwał trzy brutalne godziny. Kiedy w końcu ucichły dzwony alarmowe i ostatnie z nieumarłych stworzeń zostały przepędzone poza nasze granice, osada wyglądała jak strefa wojny.

Medykamenty były pełne rannych wojowników, a mimo trucizny palącej moje żyły, znalazłam się ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie