rozdział 124 Pocałuję Erica, Dorian zmusza mnie do pocałunku

Napięcie między nami trzema było przytłaczające. Oczy Doriana płonęły wściekłością, jakiej rzadko u niego widziałam, jego wilk niemal widoczny tuż pod powierzchnią, gdy zbliżał się do nas. Eric się nie ruszył.

"Posiadanie?" Dorian powtórzył słowa Erica, jego głos zniżył się do niebezpiecznego warko...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie