rozdział 127 Moje dwie córki

Perspektywa Lyry

Otworzyłam elegancką kartkę drżącymi palcami, a moje serce zadrżało na widok starannego pisma Eleny, mającej zaledwie trzy latka: "Zapraszam Cię na moje urodziny! Jutro o zachodzie słońca przy dużym namiocie. Proszę, przyjdź! Z miłością, Elena." Obok jej imienia narysowane było mał...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie