Rozdział 135 Elena mnie nie rozpoznaje

Perspektywa Lyry

Coś jest bardzo nie tak, wyszeptał słabo mój wilk. Nie czujemy się dobrze.

Próbowałam unieść głowę, ale ruch wywołał fale mdłości. Przez zamglone oczy dostrzegłam znajomą sylwetkę zbliżającą się po kamiennej podłodze, która wyglądała na jakieś podziemne pomieszczenie.

Marcus. Ale...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie