rozdział 142 Pociera mokrą cipkę o jego udo

Perspektywa Lyry

Fałszywa Lyra poruszała się coraz bardziej świadomie, coraz bardziej prowokacyjnie. Patrzyłam z przerażeniem, jak powoli, z rozmysłem zdejmuje bieliznę, pozwalając jej opaść na kamienną podłogę z precyzyjną kalkulacją.

Widziałam, jak jej ręka przesuwa się między nogami, jak dotyka...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie