Rozdział 147 Ponowne spotkanie z Joeyem

Perspektywa Lyry

"Proszę! Caleb, wiem, że mi nie wierzysz, ale nie jestem tym, za kogo mnie uważasz."

Uścisk Caleba na rękojeści noża się zacieśnił. "Oszczędź sobie tchu, Seraphina. Widziałem, co zrobiłaś Joey. Widziałem, jak prawie ją zabiłaś z tej kuszy."

"Nigdy bym nie skrzywdziła Joey," powie...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie