rozdział 166 Vera nie jest taka zła

Perspektywa Lyry

Po brutalnej demonstracji Erica, błagałam go wielokrotnie, by pozwolił Verze dojść do siebie w moich kwaterach. Ku mojemu zaskoczeniu, zgodził się.

Leżała na małej kanapie, którą ustawiłam przy oknie, jej ciało pokryte siniakami.

"Nie musisz tego robić," powiedziała cicho Vera, g...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie