Rozdział 116.

Perspektywa Silasa.

Cholera jasna, nasza dziewczyna wygląda w tym stroju obłędnie.

Nagle skręcili za róg i wokół nich zaczęły świstać kule.

Ro, Jason, Ian i Cassidy uskakiwali dokładnie tak, jak wtedy, gdy graliśmy przeciwko nim w dwa ognie na WF-ie. Wszyscy tylko gapiliśmy się w ekran zszokowani...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie