Rozdział 101 101

Przyciągam ją mocno do siebie, aż jej ramiona oplatają mi szyję, a głowa opada w zagłębienie mojego barku. Potem ruszam, wykorzystując swoją szybkość, żeby zostawić masakrę daleko za nami. Gdy jesteśmy już wystarczająco daleko, siadam z Elarą na kolanach i oglądam jej rany. Znowu jest nieprzytomna, ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie