Rozdział 137 137

Łapię ciało mojej siostry, zanim uderzy o ziemię, i kołyszę je w ramionach jak kruchego, bezcennego człowieka, którym zawsze dla mnie była.

Odsuwam jej włosy z twarzy drżącymi palcami, a obraz przede mną rozmazuje mi się od łez.

Mrugam, żeby je odgonić.

Krwawy strumień na jej szyi ustał i teraz ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie