Rozdział 181 181

„Mogę mówić tylko z perspektywy boga. W moim przypadku nauczyłem się panować nad tymi impulsami, trochę je przytępiać. Ale bez przerwy czuję mrowienie na skórze. Bardzo chciałbym ci powiedzieć, że to może całkiem zniknąć, ale skłamałbym.”

„To jak mam to kontrolować?”

Nie umiem myśleć o niczym inny...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie