Rozdział 28 28

Bez żadnych dalszych słów obie zaczynają pracować w ciszy. Jedyne dźwięki to szelest materiału, kiedy przesuwa się po moim ciele, i stukot przyborów, którymi pokrywają mi twarz pudrem, a usta różem. Nakładają też trochę czarnej kredki, podkreślając spojrzenie.

— Cassian chce, żebyś to dziś włożyła ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie