Rozdział 80 80

Postanawiam zejść do biblioteki, prawie pewna, że to i tak na nic. Może to po prostu Nymera, chowająca się przed Antonym. Mimo wszystko schodzę po schodach i kiedy docieram na dół, rozglądam się dookoła. Wszystko jest puste, jak wymarłe, oprócz świecy stojącej na jednym ze stołów — jak zawsze. Nigdy...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie