Rozdział 97 97

„Czy to naprawdę takie dziwne?” odpowiadam, udając znudzenie.

Walter robi krok w moją stronę, ściska mi policzki i mówi tuż przy mojej twarzy, jakby słowa miały wsiąknąć lepiej, kiedy są podane z tak bliska.

„No to zobaczmy, moja przyjaciółko, jak by ci to wytłumaczyć—” zastanawia się przez sekund...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie