Rozdział 147

Punkt widzenia Aurory

Obserwowałam, jak Maya opuszcza pokój, prowadzona przez Leo. Widziałam nienawiść w jej oczach; nie chciała mnie tu. To było oczywiste. Max próbował mnie pocieszyć.

"Ona chce, żebym odeszła, prawda?" Odważyłam się wypuścić wstrzymywany oddech.

"Po prostu jest zdenerwowana i z...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie