Rozdział 126 Pierwsze nieszczęście

Byron

Skłamałbym, gdybym powiedział, że nigdy nie fantazjowałem o dniu, w którym stanę w ten sposób przed naszymi ojcami i walczę z nimi.

Myślę, że cała trójka fantazjowaliśmy o tym i po cichu zastanawialiśmy się, czy uda nam się z nimi wygrać. W mojej fantazji zawsze wygrywam.

Czasami fantazjuję...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie