Rozdział 103

EMILIA

  To.

  To wystarczy, żeby odebrać mi dech z czystego szoku. "Przepraszam?"

  Ona obdarza mnie ciasnym, dyplomatycznym uśmiechem. "Jesteś usprawiedliwiona. Szybko, proszę. Muszę porozmawiać z moim synem."

  Wow.

  Spotkanie z matką chłopaka w półnagim stanie nie jest dokładnie moim wymarzonym...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie