Rozdział 106

ZANE

  TRZY TYGODNIE PÓŹNIEJ

  Buzzer końcowy ryczy. 3–2, koniec meczu.

  Kolejna cholernie przegrana.

  Walę kijem w bandy, schodząc z lodu. Ostrze łamie się na pół. Wióry lecą. Nie obchodzi mnie to.

  Chicago Blizzards kontra Detroit Forge. Na własnym lodowisku. Pełna arena, a my i tak straciliśmy...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie