Rozdział 151

EMILIA

Gdy Lacey i Julie podrzucają nas do hotelu, jestem już na skraju wyczerpania. Stopy mnie bolą, nogi krzyczą, a nawet wciśnięcie przycisku w windzie wydaje się być pełnym wysiłku treningiem.

Gdzieś między lobby a windą Tessa znika — pewnie czaruje recepcjonistę — i pisze do mnie, żebym "rozgrz...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie