Rozdział 53

TESSA

  Boże, pomóż mi.

  Oczywiście, że to Aaron cholerny Cobalt. Bo czemu nie?

  Tam jest — ślizga się po lodzie, jakby to była część jego ciała, wszystko płynne linie i bezwysiłkowa kontrola. Nie jest tylko dobry. Był głupio, niesprawiedliwie, irytująco dobry.

  Lewoskrzydłowy w NYC Titans, ale s...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie