Rozdział 56

EMILIA

  Mówią, że nieświadomość to błogosławieństwo.

  Kto tak powiedział, nigdy nie pochował swojego brata.

  Stoję w deszczu, ubrana na czarno, ściskając parasol, jakby mógł mnie utrzymać w całości. Ale nic nie może. Nie dzisiaj.

  Moje oczy zamazują się, gdy patrzę na nagrobek:

  Luther Christia...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie