Rozdział 66

LIAM

  Boli mnie, że muszę przyznać, iż mój sos pozostał nietknięty.

  Po kilku minutach z ustami Emilii przyciśniętymi do moich, odkryłem, że jej apetyt nie był na jedzenie.

  Nie narzekam — o nie, wcale nie. Właściwie myśl o jej ustach na moich jest jedyną rzeczą, która powstrzymuje mój kwaśny nas...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie