Rozdział 78

LIAM

  Emilia parska na moim ramieniu, ale delikatnie się odsuwa, szturchając mnie cichym uśmiechem, zanim przesiada się obok Lacey. Nic nie mówi — żadna z nich nie mówi — ale zapada w rodzaj łatwej ciszy, takiej, która nie potrzebuje pozwolenia ani przeprosin.

  Piją. Powoli. Cicho. Ramię w ramię, ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie