Rozdział 41 Pierwsza walka

Spojrzała w dół na jego dłoń, a potem powoli uniosła wzrok na niego.

– Co ty wyprawiasz?

– Nigdzie nie idziesz – powiedział spokojnie.

– A dlaczego?

Zrobił mały krok bliżej i nieco ściszył głos, choć wciąż pobrzmiewała w nim figlarność.

– Bo jesteś moja do końca dnia.

Mira otworzyła usta, po...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie