Rozdział 107

Zanim jeszcze rozległ się wieczorny dzwonek na naukę własną, cała Trzecia Klasa ożywiła się w chwili, gdy panna Bell weszła do sali.

Najodważniejsi uczniowie już walili dłońmi w ławki i wyli.

– Panno Bell, to dla nas?

– Stawia nam pani bąbelkową herbatę?

– Dostała pani podwyżkę?

Podwyżkę?

Ha...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie