Rozdział 265

Elara

Zatrzymał się na skraju sadzawki i odwrócił do mnie.

— Elara — powiedział po prostu. — Wejdź do wody. Niech cię pozna.

Spojrzałam na sadzawkę. Sadzawka spojrzała na mnie. Z tafli uniosło się ku mnie odbicie mojej własnej twarzy, wraz z białą suknią, i przez jedną zawieszoną w czasie chwilę ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie