ROZDZIAŁ 17

Magnus Hale

Wychodzę z łazienki pewny siebie, zrelaksowany i z ostrym umysłem. Ciężar zmęczenia i brudu zostaje za mną.

I myślę o nim.

O moim małym aniele.

Uśmiech rośnie, niemal bolesny w swojej przyjemności.

Idę przez cichy korytarz, każdy krok zwiększa napięcie.

Docieram do celi, otwieram k...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie