ROZDZIAŁ 75

Adrian Kael

– Mój jedyny syn… żeni się. Czuję się stary – śmieje się lekko. – Zamierzasz dać mi wnuki?

Wybucha ze mnie głośny śmiech.

– Wnuki? – powtarzam kpiąco. – Jak chcesz, to sobie jakieś adoptuj. Nie dzielę się uwagą mojego boga z nikim, a już na pewno nie z dzieckiem.

Wzdycha, pogodzony z...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie