ROZDZIAŁ 80

Adrian Kael

Minęły cztery dni. Mój Magnus dochodzi do siebie szybko, nawet szybciej, niż się spodziewałem.

Każdego ranka, zanim się obudzi, robię mu masaż, powoli, ostrożnie. Myję go dokładnie, centymetr po centymetrze, i smaruję maścią wszystkie rany, które już prawie się zagoiły. Opuchlizna na t...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie