EPILOG: Część 2

Magnus Hale

Schodzę niżej, składając pocałunki na jego twardym brzuchu, aż docieram do paska jego spodni. Nasze spojrzenia się spotykają – jest bez tchu, zagubiony gdzieś pomiędzy rozkoszą a oczekiwaniem.

Posyłam mu zadziorny, krzywy uśmiech i ściągam z niego spodnie, nie dbając o nic poza pożądan...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie