Rozdział 440

Wiatr niósł zapach sosny i dalekiego śniegu, gdy królewska procesja przekroczyła ostatnie wzniesienie.

Poniżej nich, rozciągnięte w dolinie jak kolorowa kołdra z płótna, stało Pole Wilków Burzy—setki namiotów ustawionych w szerokie łuki. Dym unosił się z ognisk. Wilki drzemały obok drewnianych palik...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie