Rozdział 452

Caleb wyszedł z łazienki w kłębach pary, ręcznik zwisający nisko na jego biodrach, skóra wciąż zaczerwieniona od zbyt gorącej wody. Jego mięśnie bolały w miejscach, o których istnieniu nie miał pojęcia, i skrzywił się, chwytając swoją torbę.

"Cholera," mruknął pod nosem, zakładając spodnie z jękiem...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie