Rozdział 454

Płachta namiotu zaszeleściła.

Pierwsza weszła Varelisse — nieskazitelna, jej rude włosy spięte ozdobnymi grzebieniami, które absolutnie nie pasowały do obozowiska. Za nią wszedł Caedros, z wyprostowaną postawą, ręce złożone za plecami, jakby inspektował operę, a nie osadę wilków.

Ich wzrok padł na I...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie