Rozdział 480

Znaleźli sól popiołową tam, gdzie rynek się przerzedzał.

Brak muzyki.

Brak rozmów.

Tylko gorąco.

Stoisko stało blisko zaciemnionej ściany kuźni, kamień ciemny od wieków wulkanicznego pyłu. Sama sól była przechowywana w płytkich żelaznych misach — szara, ciężka, lekko dymiąca, jakby pamiętała ogień.

...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie