Rozdział 482

Caleb obudził się z Elyasem leżącym na jego piersi.

Ciężki. Posiadawczy w sposób, który nie miał prawa czuć się tak naturalnie.

Przez chwilę Caleb po prostu gapił się w sufit.

Nie był pijany.

Nie był naćpany.

Pamiętał wszystko.

I co dziwne — to mu nie przeszkadzało.

Było w porządku. Czasem hetero fa...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie