Rozdział 488

Świątynia Zasłony Aureliona była cichsza niż wcześniej.

Światło zmieniło się — mniej teatralne teraz, bardziej praktyczne — filtrowane przez kryształowe otwory powyżej w stałych, bladych pasmach. Caleb zauważył to od razu. Poranne światło oznaczało pracę. Bez spektaklu. Bez tajemnic.

Służący świątyn...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie