Rozdział 489

Później w Noctis Dominia, kuchnie tętniły cichą, stałą aktywnością. Ezra krążył blisko drzwi, kołysząc się lekko na piętach. Podniósł wzrok, gdy tylko usłyszał kroki.

Lysa już tam była.

Nie miał na sobie fartucha roboczego tym razem. Czysta tunika, rękawy starannie zapięte, włosy splecione w warko...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie