Rozdział 114

POV MAXIMUSA

  "Co masz na myśli, że nic nie możesz zrobić?" Warknąłem, mój głos drżał mimo moich najlepszych starań, by zachować spokój.

  Lekarz nie odpowiedział od razu. Klęczał obok łóżka Damiena, jego ręce unosiły się nad rannym ciałem, oczy skanowały je z precyzyjną kalkulacją.

  Damien. Mój b...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie