Rozdział 137

POV MAXIMUSA

  Jak to było z oddychaniem? Bo patrząc na Damiena, wydaje mi się, że zupełnie o tym zapomniałem.

  Damien stał tam, obserwując mnie. Te same niebieskie oczy co moje. Te same szerokie ramiona. Ta sama ostra szczęka. Ten sam człowiek, który kiedyś nade mną czuwał… a potem patrzył, jak si...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie