Rozdział 183

PERSPEKTYWA ROSE

  Stałam przed lustrem w naszej sypialni, wygładzając dłonie na przodzie czerwonej, satynowej sukienki, którą wybrał dla mnie Damien.

  Materiał przylegał do każdej krzywizny, lśniąc pod miękkim światłem jak płynny ogień.

  Była odważna, śmiała—zupełnie inna niż delikatne sukienki, ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie