Rozdział 214

PUNKT WIDZENIA DAMIENA

  Wciąż siedzieliśmy w samochodzie, zaparkowani przed bramą kampusu. Silnik był wyłączony, ale poranne słońce już zalewało wnętrze przez okna, oświetlając twarz Rose, która wpatrywała się w swoje odbicie w lusterku przeciwsłonecznym.

  Po raz dziesiąty wygładzała swoje włosy, ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie