Rozdział 260

POV DAIMENA

  Usta Rose nadal były na moich, miękkie i ciepłe, smakujące jak mała mięta, którą wcześniej włożyła do ust. Nie mogłem przestać się uśmiechać przeciwko jej ustom. To, jak wyrzuciła Scarlett jak wczorajsze śmieci? Czyste złoto. Moja dziewczyna była siłą, a ja byłem najszczęśliwszym drani...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie