Rozdział 49

POV Maximus

Jej usta były miękkie przeciwko moim. Tak cholernie miękkie. Tego rodzaju miękkość, której nie miałem prawa dotykać, nie miałem prawa rościć sobie do niej pretensji.

Jej palce zaplątały się w moich włosach, przyciągając mnie bliżej, a mój język musnął jej — gorący, desperacki, żądając...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie