Rozdział 52

Chodziłam tam i z powrotem po pokoju, obgryzając nerwowo paznokcie i myśląc o każdym możliwym sposobie, jak mogłabym wydostać się z tego pokoju, nie zostając złapaną.

  Przed drzwiami stał strażnik, a pokój króla znajdował się wysoko nad ziemią. Wydawało się, że nie ma łatwego wyjścia.

  Część mnie ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie