Też cię kocham

„Och, kochanie…” wypuszczam z siebie, kiedy siadam na nim i zaczynam się poruszać. Podniecenie, które mnie zalewa, jest tak mocne, że samo pchnięcie bioder do przodu brzmi jak obietnica nieba. „Z tobą mam wrażenie, że cały czas jestem o krok od tego, żeby odlecieć. Jesteś tak cholernie seksowny.”

Z...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie