Możemy się potem pieprzyć

Gina

David jest tu dziś wieczorem. Siedzi na swoim zwykłym miejscu i popija wodę, tam, skąd widzi idealnie kasę i mnie.

Cholera jasna.

Czemu on po prostu nie może dać mi spokoju?

To, że David mnie obserwuje, utrudnia mi robotę. W myślach rzucam w jego stronę wiązankę, kiedy prawie rozlewam k...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie