Jak mógłbym powiedzieć „nie” na więcej?

Potem po prostu mnie podnosi. Jakbym nic nie ważyła. Plecami uderzam o ścianę. Dłonie wciąż mam w jego włosach. Uda opierają mi się o jego wielkie ramiona, a on dmucha na mnie gorącym oddechem, prosto we mnie.

— Chcesz tego?

Patrzę na niego z góry. Ledwo łapię oddech. Przeraża mnie, jak bardzo teg...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie